Ilsa, she wolf of the SS jest zajebiaszczy. Oglądałem fragmenty będąc na Galicyjskich Wakacjach u imć lucka, ale nazisexploitaion w tym filmie zaowocowała natychmiastową miłością :). W ogóle, to jest jedna z części trylogii, wśród których jest chyba jeszcze “Ilsa, the Tigress of Siberia”, “Ilsa, Harem Keeper of the Oil Sheiks”
A odnośnie filmów i muzyki – słyszałeś o filmie nakręconym przy udziale wokalisty Cradle of Filth? Nazywało się to chyba Cradle of Fearm a Dani Filth grał w nim główną rolę. Podobno mocno B-klasowy ;)
marzec 16, 2008 @ 10:23 pm
Ja tam czekam na “Werewolf Women of the SS”:P