Posted by: Jarek on: maj 2, 2008
Aktorkę, która zostaje piosenkarką, łatwiej mi docenić niźli przypadek odwrotny.
Zwłaszcza, jeśli owa aktorka grała u Briana DePalmy i Woody’ego Allena, a teraz wydaje album z coverami piosenek Toma Waitsa.
Ta aktorka nazywa się Scarlett Johansson i jest ćwierć-Polką. Jej album ukaże się pod koniec maja, ale już teraz można obejrzeć singlowy klip “Falling Down”. W realizacji płyty pomagają jej David Bowie i gitarzysta Yeah Yeah Yeahs, Nick Zinner.
Wygląda na to, że ten album nie będzie kolejnym skokiem na pomnożenie majątku. Alternatywne brzmienia z pewnością ominą amerykańskie pop-charty.
Minimalistyczna forma oryginału Waitsa podkreślała emocje prawie płaczącego faceta. Wykonanie Scarlett jest może mniej ekspresyjnie, ale warstwa dźwiękowa zostaje bardzo fajnie poszerzona. Te same motywy utrzymane są w klimacie folku z lekką domieszką dream-popu, z bardzo spokojnym groove.
Obecność Bowiego w warstwie wokalnej jest minimalna. Nie można więc powiedzieć, że jego magiczny tembr ratuje kiepską aktoreczkę. Sama Johansson unika wokalnych akrobacji, pozostając przy czystej i prostej prawie że melorecytacji. Nie ma fajerwerków, ale przynajmniej nie czuć plastiku.
Poczekamy na album i zobaczymy co będzie dalej.
maj 2, 2008 @ 9:43 pm
Uwielbiam ją [szczególnie u Woody’ego Allena:)] a klip niczego sobie… czekam na więcej!