Posted by: Jarek on: czerwiec 3, 2008
Kultowy amerykański serial Seks w wielkim mieście (Sex and the City) trafił do TVN-u. Po dwa odcinki można obejrzeć co niedzielę po 23. (ostateczna pora emisji nie jest jeszcze ustalona). I wygląda na to, że będzie to pierwszy telewizyjny serial, którego stanę się wiernym widzem.
Jego realizacja rozpoczęła się w 1998 roku, kiedy kobiety z amerykańskich miast właśnie przeżywały swoje seksualne wyzwolenie – na fali seks-feminizmu porzucały schemat łownej zwierzyny dla rozpalonych testosteronem facetów, stając się samodzielnymi jednostkami, które mogą zaspokajać swoje żądze w równie egoistyczny sposób, co stereotypowi mężczyźni z Manhattanu.
Pod koniec lat 90. Seks w wielkim mieście odniósł sukces dzięki bumowi na seksualną emancypację kobiet. Dzisiaj, pod koniec pierwszej dekady XXI wieku, jest nadal świetnym sitcomem z wyrazistymi bohaterami, dynamiczną realizacją i nieczerstwym żartem.
Za główną bohaterkę można uznać Carrie Bradshaw – wyzwoloną felietonistkę, która w swojej kolumnie porusza różnorodne zagadnienia związane z seksem z kobiecej perspektywy, a w torebce nosi zapas supermocnych prezerwatyw Trojan. Carrie jest narratorką każdego odcinka, a tematy jej felietonów ustawiają wydarzenia poszczególnych odcinków. Dzięki temu epizody są spójne i podporządkowane głównej myśli.
Oprócz niej pojawia się plejada bohaterów, głównie kobiet, które mają różne podejścia do kluczowych spraw związanych z seksem. Równolegle, głównym bohaterem serialu jest Manhattan. Jego topografia i nastrój odgrywają bardzo ważną rolę. Stąd pewnie tytuł, który w anglojęzycznej wersji zestawia dwa kluczowe elementy serialu na równi: Seks i Miasto.
Tak przemyślana konstrukcja sprawia, że widz wie, czego się po kolejnych odcinkach mniej więcej spodziewać. Jednocześnie, dzięki błyskotliwej Carrie, narracja najeżona jest udanymi żartami i dynamicznie prowadzoną refleksją. Kamera bardzo szybko zmienia swoje położenie, akcja błyskawicznie przeskakuje między poszczególnymi wątkami, dzięki czemu można odnieść wrażenie, że wszystko jest intensywne i absolutnie pozbawione nudy i dłużyzn.
Seks w wielkim mieście to serial o stylu życia, o kobietach i mężczyznach, o seksie i o życiu w wielkiej metropolii. Dobrze, że wreszcie trafił do Polski, bo to dobry sitcom, który lansuje pozytywny wzór dla kobiet.
[...] o którym już pisałem, to <Sex and the City>. Wygląda na to, że TVN zdjął go z ramówki, żeby zmieścić [...]
czerwiec 4, 2008 @ 2:10 pm
Aleś się obudził. Ile on lat temu na dwójce leciał? Trzy, cztery?